film włoski

„Prorok”, czyli rzecz o tożsamości

„Skąd przyszliśmy? Kim jesteśmy? Dokąd idziemy?” – zastanawiał się przed ponad wiekiem w tytule swego słynnego płótna Paul Gauguin. Co ciekawe, żeby poważnie przemyśleć te pytania, potrzebował wyjazdu aż na dalekie Tahiti. Jean Audiard, reżyser „Proroka”, nigdzie nie wyjechał, choć pytania stawia podobne. Gauguin szukał w egzotyce wyzwolenia z kręgu zachodniej cywilizacji. Audiard natomiast rozgląda się uważnie wokół siebie i dochodzi do wniosku, że ów krąg być może kruszy się na naszych oczach. (więcej…)

Reklamy

Tryptyk ruandyjski (1)

           Między kwietniem a sierpniem 1994 roku zamordowano w Ruandzie około miliona ludzi. Wielu z nich zostało zarąbanych maczetami. Ofiarami rzezi padli tubylcy, głównie z plemienia Tutsi. Siły pokojowe ONZ zatroszczyły się o białych gości z Ameryki i Europy, zapewniając im bezpieczną ewakuację. Autochtonów zostawiono samym sobie lub tu i ówdzie przydzielono im symboliczną ochronę, która nie mogła nawet użyć broni. Wiele miesięcy po tym, jak hektolitry afrykańskiej krwi wsiąkły w ziemię, kilku ruandyjskich zbrodniarzy wojennych postawiono przed sądem i skazano na dożywotnie więzienie. Następnie świat, sam siebie nazywający cywilizowanym, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku zajął się globalnym ociepleniem, walką z plagami otyłości i nikotynizmu, agitowaniem za prawem do adopcji dzieci przez pary homoseksualistów oraz likwidacją monopolu Saddama Husajna na irackie złoża ropy naftowej. (więcej…)