media

Uważam, rze… wszystko nareszcie jasne

       Przed chwilą dowiedziałem się, że Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Uważam, rze”, został wczoraj zwolniony z pracy. W geście solidarności około trzydziestu dziennikarzy postanowiło odejść razem z nim. Pisałem tu niedawno krytycznie o publicznych wypowiedziach niektórych redaktorów tego tygodnika, w tym również o panu Lisickim. Wobec ostatnich wydarzeń sądzę, że moja krytyka przynajmniej w części stała się nieaktualna. Zespół pokazał klasę, rzadko dziś spotykaną, nie tylko w świecie mediów. Podnosi na duchu fakt, że jeszcze dla kogoś w naszym kraju liczy się coś oprócz forsy i „małej stabilizacji”. Że są jeszcze jakieś imponderabilia, których warto bronić nawet za cenę osobistych wyrzeczeń i trudności. Mam tu na myśli szczególnie tych spośród odchodzących, którzy nie mają sławnych nazwisk ani „fuch” w kilku miejscach naraz. Im będzie teraz najtrudniej i oni zapłacą za swój gest najwyższą cenę. Z całego serca życzę wszystkim, by jak najszybciej znaleźli pracę w nowopowstałym piśmie „W sieci” i innych tytułach. Mam graniczącą z pewnością nadzieję, że „W sieci” (mimo niezbyt szczęśliwego, „kwadratowego” formatu ) za kilka miesięcy zdystansuje pod względem nakładu Hajdarowiczową „Rzepę” i „Uważam, rze” razem wzięte. (więcej…)